Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi tomski z miasteczka Warszawa. Mam przejechane 239905.17 kilometrów w tym 65642.41 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.41 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 1115483 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy tomski.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 34.03km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:33
  • VAVG 21.95km/h
  • VMAX 49.36km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dojazdy

Czwartek, 17 maja 2012 · dodano: 17.05.2012 | Komentarze 2

Dziś same dojazdy. Do Carrefoura na Sadybę na małe zakupy i pod wieczór na kosza do Powsina. Sponiewierany dziś zostałem, cały jestem obolały po podkoszowym przepychaniu się w obronie z gościem 199cm/115kg;) Następnym razem na pewno nie ja go będę krył, mam dość;)




  • DST 42.21km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:10
  • VAVG 19.48km/h
  • VMAX 29.23km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kulinaria

Środa, 16 maja 2012 · dodano: 17.05.2012 | Komentarze 0

Cosik mi wczorajszy obiad zaszkodził, wchłonąłem kolejno śledzia w sosie, zupkę chińską, jogurt pitny 500ml i lody śmietankowe 500ml. Ogólnie to co było pod ręką :) I zebrało mi się na mdłości gdy pojechałem na rower tuż po jedzeniu. Mogłem przyspieszyć dopiero na sam koniec, gdy strawiłem ;)
Byłem w Konstancinie, w terenie straszne bagno po 2 dniach deszczu non-stop.


Kategoria 30-50km


  • DST 15.11km
  • Czas 00:48
  • VAVG 18.89km/h
  • VMAX 36.21km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

w strugach deszczu

Wtorek, 15 maja 2012 · dodano: 17.05.2012 | Komentarze 0

Po powrocie wieczorem do Wawy, musiałem jeszcze podjechać w sprawunkach na Bonifraterską. Mimo deszczu uczyniłem to rowerem, nie było zbyt przyjemnie, ale gdy już wróciłem, to byłem zadowolony ;)


Kategoria 0-30km, sprawunkowo


  • DST 64.36km
  • Teren 38.00km
  • Czas 03:12
  • VAVG 20.11km/h
  • VMAX 50.93km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Okolice Czerska, Rokola

Poniedziałek, 14 maja 2012 · dodano: 14.05.2012 | Komentarze 3

Nie mogłem się zdecydować, gdzie mam dziś pojechać :) Czasu sporo, 3,5h. Rokolę zrazu odrzuciłem, bo deczko zimno na pływanie. Uderzyłem w rejon Czerska i stwierdziłem, że uderzę wzdłuż wału Wisły w kierunku południowym i spróbuję wrócić przez Chynów. Plan spalił na panewce bo potwornie pobłądziłem w sadach gdzieś pomiędzy wałem a zamkiem :) Czasu straciłem tyle, że nie ryzykowałem powrotu nieznaną trasą (a musiałem być z powrotem o 21) i pojechałem jednak nad Rokolę. A gdy już tam byłem, to się chwilę przepłynąłem :)) +10 na dworzu, woda podobnie po ostatnich bardzo zimnych nocach. Super było :) więc summa summarum nie żałowałem, że pobłądziłem uprzednio. Szybki powrót przez G. Kalwarię i akurat wyrobiłem się na 21. Jutro wracam do Wawy, kolejny wypad za miasto pewnie w następny weekend.




  • DST 80.23km
  • Teren 45.00km
  • Czas 04:00
  • VAVG 20.06km/h
  • VMAX 36.06km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

W stronę Warki

Niedziela, 13 maja 2012 · dodano: 14.05.2012 | Komentarze 3

Pomieszkuję już sobie za miastem od wiosny do jesieni, do Warki, w rejon malowniczych sadów na wzgórzach, mam jeno 20-25km, ale sporadycznie jeżdżę w tamtym kierunku... no bo jak ciepło, to muszę mieć pitstop pływacki w Rokoli, a to zupełnie inna destynacja ;) W niedzielę jednak było chłodno (+10) i pochmurno, IDEALNY dzień na nadrabianie zaległości w kierunku południowym :)
Ruszyłem ja zatem o 16:30 w kierunku Chynowa, najpierw szutrówką, potem asfaltem. W Chynowie odbiłem na szutrówkę (generalnie unikałem asfaltu, jak mogłem) która doprowadziła mnie do lasu i jechałem sobie tak totalnie na azymut przez pola, lasy, sady i wsie :) Dawno już tak w nieznane nie jechałem. Czasem pytałem o drogę w przydrożnych sklepach, gdzie chwiejący się na nogach delikwenci chętnie udzielali informacji, którędy dalej jechać ;) Zamiarem mym było minięcie Warki od północy i dotarcie przez sady nad wał Pilicy. Zamiar spełniony, w Niwach Ostrołęckich dobiłem do Pilicy. Stamtąd już zielonym szlakiem, kilka razy wspinającym się na skarpę wiślaną i z niej opadającym (też wieki nim nie jechałem) dotarłem do Czerska, gdzie pierwszy raz stanąłem na dłużej mając przejechane 65km. Było koło 20-tej, stamtąd już najprostszą drogą przez G.Kalwarię wróciłem mocno wymęczony do Krępy, gdzie tuż przed domem wybiło mi 80km. Super wypad! Fajnie jedzie się w nieznane bez mapy i gps-a (z którego nomen omen jeszcze nigdy nie korzystałem). A teren ma jeszcze duży potencjał odkrywczy, w chłodne dni jeszcze nieraz będę chciał się tam udać :-)




  • DST 46.32km
  • Teren 28.00km
  • Czas 02:22
  • VAVG 19.57km/h
  • VMAX 50.05km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola, Czersk

Sobota, 12 maja 2012 · dodano: 13.05.2012 | Komentarze 1

Znów za miastem. Raptowne ochłodzenie po gorącym piątku, kąpiel w Rokoli hardkorowa, nie więcej jak +10 było ;)




  • DST 53.59km
  • Teren 18.00km
  • Czas 02:40
  • VAVG 20.10km/h
  • VMAX 32.15km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zalesie

Piątek, 11 maja 2012 · dodano: 12.05.2012 | Komentarze 0

Cóż to był za upalny dzień. Wyruszyłem po 18-tej do Zalesia przez Chylice, Siedliska i Żabieniec, dojechawszy z radością wskoczyłem do wody i pływałem, pływałem... wyjść się nie chciało :)
W końcu koło 20:30 ruszyłem z powrotem, przez las do Czarnowa, dalej Konstancin, Las Kabacki, KEN i dom... Fajny dzień, trochę za gorący, ale wieczorem było już przyjemnie :)


Kategoria 51-100km, pływanie


  • DST 26.28km
  • Teren 4.00km
  • VMAX 32.41km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na kosza

Czwartek, 10 maja 2012 · dodano: 10.05.2012 | Komentarze 0

Znów bardzo fajna gra :) tylko za ciepło nieco.


Kategoria 0-30km, koszykówka


  • DST 90.02km
  • Teren 23.00km
  • Czas 04:36
  • VAVG 19.57km/h
  • VMAX 32.41km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sprawunki + Zalesie

Środa, 9 maja 2012 · dodano: 09.05.2012 | Komentarze 0

Nigdy bym się nie spodziewał, że dziś tyle przejadę!
Jazda na 3 tury. Najpierw na Żoliborz do pracy (23 km). Potem z korektą PIT do urzędu skarbowego (10 km). Reszta wieczorem do Zalesia popływać chwilę. I wyszedł jak na mnie b. zacny dystans, drugi w tym roku pod względem długości. Wiem że dla wielu osób na BS to tyle co nic, dla mnie jednak to sporo i pod koniec już czułem to w kościach ;)




  • DST 26.03km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:16
  • VAVG 20.55km/h
  • VMAX 27.96km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na kosza

Wtorek, 8 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 0

świetna gra dzisiaj, chłodno, niezły procent rzutów za trzy (to moja specjalizacja) i bilans meczy 3:2 (graliśmy 2 na 2 dzisiaj) z najmocniejszą parą z naszego grona, więc z kumplem zadowoleni jesteśmy ;) każdy mecz gramy do 30, przy stanie meczy 2:2 i 21:21 w ostatnim trafiłem dwie szalone trójki na kryciu, raz z jednego, raz z drugiego rogu boiska, i już nie daliśmy wydrzeć sobie zwycięstwa ;)


Kategoria 0-30km, koszykówka