Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi tomski z miasteczka Warszawa. Mam przejechane 240093.15 kilometrów w tym 65642.41 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.41 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 1116819 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy tomski.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 39.00km
  • Teren 28.00km
  • Temperatura 26.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola

Sobota, 18 czerwca 2011 · dodano: 19.06.2011 | Komentarze 0

I jeszcze jeden wypad nad Rokolę z soboty, przed wieczornym wyjazdem z działki do Wawy :)




  • DST 39.00km
  • Teren 28.00km
  • Temperatura 26.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola

Piątek, 17 czerwca 2011 · dodano: 19.06.2011 | Komentarze 0

zaległy wpis działkowy, standard, wypad pływacki nad jezioro




  • DST 39.00km
  • Teren 28.00km
  • Temperatura 26.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola

Czwartek, 16 czerwca 2011 · dodano: 16.06.2011 | Komentarze 0

Znów gorąco, znów letni, działkowy standard :) no i stwierdzam, że coraz bardziej lubię ścieżkę wzdłuż torów kolejowych wiodącą nasypem, która doprowadza do mostu kolejowego koło G. Kalwarii. Ścieżynka ma może 2km w sumie, ale oferuje świetne terenowe doznania i fajne widoki :) Jak na Mazowsze to rzekłbym, że miejscami jest nawet górzysta ;)
W Rokoli znów godzina pływania, dziś już bardzo ciepła woda :)




  • DST 39.00km
  • Teren 28.00km
  • Temperatura 23.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola

Środa, 15 czerwca 2011 · dodano: 15.06.2011 | Komentarze 0

Standard działkowy. Znów w jedną stronę przejechałem mostem kolejowym w Górze Kalwarii :) do tego w obie strony przejechałem się ścieżką na nasypie kolejowym, która prowadzi do tego mostu właśnie, tym sposobem można uniknąć nudnego, asfaltowego przejazdu przez centrum GK.
Woda w Rokoli super, dziś znów prawie godzina pływania :) forma pływacka wyraźnie zwyżkuje. Pogoda ma się w sobotę na kilka dni zepsuć, wtedy też wracam do Wawy, trzeba korzystać, póki jest ładnie.




  • DST 39.00km
  • Teren 26.00km
  • Temperatura 24.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola

Wtorek, 14 czerwca 2011 · dodano: 14.06.2011 | Komentarze 0

Zapomniałem zabrać na działkę licznik, więc przebiegi będę wpisywał szacunkowe ;)
Po 18 pojechałem nad Rokolę. Pływało się wspaniale i tak mi zeszło w wodzie prawie do zachodu słońca. Wróciłem dopiero o 21:30 :)
Za dnia było pochmurno, ale pod wieczór pięknie się wypogodziło, tak że mogłem podziwiać zachód słońca z mostu drogowego w Górze Kalwarii :)
W tamtą stronę przejeżdżałem przez most kolejowy, lubię tamtędy jeździć, aczkolwiek trzeba uważać, bo w drewnianych belkach, po których się jedzie, są gdzieniegdzie wyrwy ;) Zaleca się przed wjazdem na most również sprawdzić, czy nie nadjeżdża pociąg ;)




  • DST 46.35km
  • Teren 21.00km
  • Czas 02:14
  • VAVG 20.75km/h
  • VMAX 32.94km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kabaty, Chylice

Poniedziałek, 13 czerwca 2011 · dodano: 13.06.2011 | Komentarze 0

Miły dzień, bo mi wreszcie trochę energii wróciło ;) wraz z nastaniem rześkich, chłodnych dni. Jestem jeszcze w wawie, więc pojechałem sobie najpierw do Chylic, popływałem pół godziny (już nieco cieplej niż wczoraj) i nawrotka do Kabat, w Powsinie godzinka pingla, dziś też z dobrym efektem, forma dopisywała ;) i przed 21-tą odjazd z Powsina do domu.
Jutro wyjazd na działkę, więc w najbliższych dniach tamtejsze bezdroża na tłentynajnerze ujeżdżane będą.




  • DST 44.00km
  • Teren 21.00km
  • Czas 02:09
  • VAVG 20.47km/h
  • VMAX 32.15km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Chylice

Niedziela, 12 czerwca 2011 · dodano: 13.06.2011 | Komentarze 0

Zmęczenie po terenowej setce w sobotę. Pojechałem do Chylic popływać trochę, było chłodno i wietrznie więc tylko kwadransik, w Powsinie w drodze powrotnej pograłem trochę ze znajomymi w pingla.
Dziś wyjeżdżam na kilka dni za miasto, wracam w sob wieczorem, ma być też ciepło, więc najbliższe jazdy zdominuje pewnie kierunek Rokola ;)




  • DST 102.14km
  • Teren 64.00km
  • Czas 05:20
  • VAVG 19.15km/h
  • VMAX 51.38km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

MPK-Rokola-Góra Kalwaria

Sobota, 11 czerwca 2011 · dodano: 11.06.2011 | Komentarze 2

Pierwszy długodystansowy test 29era w bardziej wymagającym terenie. Bardzo udany :)
Start późno, ruszam ze znajomym przed 13-tą, dobijam do MPK przez Most Siekierkowski. Jadę czerwonym szlakiem, potem odbijam na niebieski i dojeżdżam do Wiązownej. Dalej już tylko czerwonym, przejazd singlem wzdłuż Mieni to dla mnie zawsze hit. Koło Otwocka trochę górek. Po 17-tej dojeżdżam do Rokoli, gdzie mimo dość chłodnego dnia kwadrans pływam. Dobrze mi to robi po trudach jazdy przez piachy i korzenie :)
Dalej już łatwo, szutrem do G. Kalwarii, powrót nad Wisłą do Konstancina i Lasu Kabackiego, który przejeżdżam jeszcze cały aż do Reala, co by 100 wyszło ;)
Z formą słabo, nie mogłem szarżować i narzucić mocniejszego tempa, przeszkadzał mi bardzo plecak, jednak wolę mieć "wolne" plecy, ale rower spisał się na medal - big wheel to jest to :)
CHE... dlaczego z nami nie pojechałaś! Szkoda, z Tobą byłoby o wiele fajniej, to się samo przez się rozumie :D


Kategoria >100 km, MPK, pływanie


  • DST 52.00km
  • Teren 29.00km
  • Czas 02:30
  • VAVG 20.80km/h
  • VMAX 32.21km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kabaty, Chylice

Piątek, 10 czerwca 2011 · dodano: 10.06.2011 | Komentarze 0

Dziś dokonałem najpoważniejszej czynności serwisowej w swoim życiu. Mianowicie rozkręciłem suport i zdjąłem korbę ;) Niewyobrażalna ilość syfu była w środku. Wyczyściłem i rower jeździ teraz o niebo lepiej, skończyły się trzaski i chrobotanie w suporcie :)
Dziś jeździłem po Lesie Kabackim, podjechałem też do Chylic. Chłodno i pochmurno, lubię taką pogodę :) Momentami padał deszcz, to już lubię mniej. Na szczęście przelotnie i niezbyt mocno.


Kategoria 51-100km, B1 Axigon


  • DST 26.18km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:09
  • VAVG 22.77km/h
  • VMAX 38.75km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na kosza

Czwartek, 9 czerwca 2011 · dodano: 10.06.2011 | Komentarze 0

Miał być zwykły dojazd do Powsina na kosza, i tak sobie niespiesznie jechałem do momentu, gdy na Służewcu nie wypatrzyłem Cheevary :)) szybko mi odjeżdżała bo stałem na czerwonych, ale dychawicznym sprintem udało mi się zniwelować tę różnicę ;) i tak sobie już do Kabat dojechaliśmy razem, gawędząc.
Che, SZKODA, że nie zagrałaś z nami, z TOBĄ w składzie niechybnie drużyna przeciwna by dostała należną jej odprawę. A tak nasz rozgrywający doznał kontuzji i pojechani zostaliśmy przez nich okrutnie, ale nadejdzie jeszcze czas rewanżu ;))
Powrót przebiegł mi przy zimnym wietrze i obrzydliwej mżawce. Jak nie upały to syberia, heh.