Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi tomski z miasteczka Warszawa. Mam przejechane 240093.15 kilometrów w tym 65642.41 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.41 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 1116819 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy tomski.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 30.06km
  • Teren 8.50km
  • Czas 01:25
  • VAVG 21.22km/h
  • VMAX 31.83km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kabaty

Piątek, 8 lipca 2011 · dodano: 08.07.2011 | Komentarze 0

Szybki wypad do Kabat po deszczu. Zaczęło lać przed 17, zaniosło się konkretnie i już myślałem że nici z jazdy dzisiaj. Przed 20 jednak na szczęście przestało i można było wyskoczyć na małą rundkę. W lesie o dziwo wcale nie było tak strasznie błotniście - spodziewałem się, że po takiej ulewie cały las będzie "płynął", tymczasem dało się w miarę bezproblemowo przejechać. Zdążyłem przed zmrokiem trochę po leśnych ostępach pojeździć :) Powrót do domu po 22.
Bardzo ciepły i duszny wieczór, deszcz i burza nie przyniosły zbytnio ochłody po gorącym dniu. Ale jechało się mimo to całkiem sprawnie :)


Kategoria 30-50km, B1 Axigon


  • DST 55.46km
  • Teren 16.00km
  • Czas 02:50
  • VAVG 19.57km/h
  • VMAX 31.83km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca, Chylice

Czwartek, 7 lipca 2011 · dodano: 08.07.2011 | Komentarze 0

Przedpołudniem do pracy.
Pod wieczór trójbój: rower, pływanie w Chylicach i pingiel w Powsinie :) Popołudniu się wreszcie wypogodziło, powoli już zapominałem, jak wygląda błękitne niebo :)
Średnia marna, bo rano do pracy w deszczu przeciskałem się chodnikami, co by kompletnie mokry/ochlapany nie przyjechać, w konsekwencji czego miałem wówczas średnią 18 ;)




  • Temperatura 16.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bieganie w ulewie

Środa, 6 lipca 2011 · dodano: 06.07.2011 | Komentarze 0

Niecała godzina biegania żwawym tempem. W takiej ulewie nie dało się inaczej :) Trasa parkami - najpierw przez Morskie Oko do Łazienek - aż do Agrykoli i z powrotem, w powrotnej drodze pętla w Morskim Oku, przeskok na Puławską, zahaczyłem o skwer koło Warszawianki, krótka wizyta w aptece i powrót do domu przez Park Dreszera. Na oko koło 10 km.
Lało niesamowicie, nie biegałem chyba jeszcze w tak rzęsistym deszczu. Na szczęście było dość ciepło. Pada bez przerwy i mocno od doby! Niesamowite, nie pamiętam w Wawie tak długich opadów deszczu o takim natężeniu.


Kategoria bieganie


  • DST 44.13km
  • Teren 18.00km
  • Czas 02:06
  • VAVG 21.01km/h
  • VMAX 31.83km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Chylice

Wtorek, 5 lipca 2011 · dodano: 05.07.2011 | Komentarze 0

Kabaty, Konstancin, Chylice (10min pływania w ziiimnej po ostatnim ochłodzeniu wodzie:) back to Powsin, chwilka na ping-pongu i do domu. Znów robi się nieco cieplej no i deszcz mnie dziś ominął :) a teraz znów leje.




  • DST 47.01km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:13
  • VAVG 21.21km/h
  • VMAX 31.83km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

sprawunki, Konstancin

Poniedziałek, 4 lipca 2011 · dodano: 04.07.2011 | Komentarze 0

Przedpołudniem do sklepu po bułki i parę innych rzeczy ;) oraz do ZUS-u przy Czerniakowskiej. Pod wieczór do Kabat i Konstancina (straszne błoto po ostatnich opadach) W Powsinie godzina gry w pingla ze znajomymi. Wracałem przez Wilanów, jechałem tamtędy pierwszy raz od dawna. Mimo to trochę znużyła mnie taka ilość asfaltu (13km mam tym wariantem do domu, wzdłuż KEN 9km) ;)


Kategoria 30-50km, B1 Axigon


  • DST 44.62km
  • Teren 30.00km
  • Czas 02:27
  • VAVG 18.21km/h
  • VMAX 46.08km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czersk

Niedziela, 3 lipca 2011 · dodano: 03.07.2011 | Komentarze 0

Popołudniowy wypad do Czerska. Całą noc lało, w dzień też co chwila popadywało, więc spodziewałem się, że w terenie będzie ciężko. I tak było. Straszne błoto i grzęzawisko. W jednym miejscu wpakowałem się w taką glinę, że mi cały rower oblepiła ;) Masakra. Wiem już, które miejsce w okolicy omijać po deszczu ;) Na szczęście przed strażą pożarną w Górze Kalwarii można było opłukiwać rowery po dzisiejszym maratonie PolandBike, no i ja się też załapałem - faktycznie ubrudzony byłem tak, jakbym startował :) Miałem szczęście bo glina tak mi oblepiła rower że nie mogłem jechać...
Mimo tych niedogodności było fajnie, cieszę się że udało mi się dziś pojeździć mimo niesprzyjającej aury :)
Wracam teraz na kilka dni do Wawy, następny parudniowy wyjazd za miasto za tydzień.


Kategoria 30-50km, działkowo


  • DST 45.60km
  • Teren 35.00km
  • Czas 02:18
  • VAVG 19.83km/h
  • VMAX 30.72km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lasy Chojnowskie

Sobota, 2 lipca 2011 · dodano: 02.07.2011 | Komentarze 0

Całą noc lało, w dzień też było pochmurno, zimno i wietrznie, wg ICM miało padać cały czas. Nic takiego jednak nie nastąpiło. W ciągu dnia zaliczyłem piękny trening siłowy w postaci wyrywania gołymi rękoma (no, prawie, bo w rękawiczkach roboczych:D) chwastów wraz z korzeniami z dokupionego w tym roku i jeszcze nieuporządkowanego fragmentu działki. Ponad 3h mi się na to zeszło :-)) i byłem padnięty. Gdy nieco odpocząłem, po 17-tej ruszyłem na rower. Ponieważ obawiałem się deszczu, jeździłem sobie różnymi wariantami terenowych pętli w okolicy stawów w Zalesiu. Wyszła z tego summa summarum bardzo fajna jazda, nawet pomimo tego, że jakieś pół godziny po wyjeździe znów zaczęło siąpić. Na szczęście nie przemokłem cały, bo padało słabo, dopiero ostatnie 10min jechałem w mocniejszym deszczu. A teraz leje i tak ma być do jutra, mniej więcej do południa... jak pomyślę o tych dzielnych rowerzystach, którzy właśnie jadą w mazovii 24h - brrrr!


Kategoria 30-50km, działkowo


  • DST 40.22km
  • Teren 23.00km
  • Czas 01:57
  • VAVG 20.63km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

w deszczu

Piątek, 1 lipca 2011 · dodano: 02.07.2011 | Komentarze 0

Przedpołudniem jechałem znów do Zalesia Dolnego z tłumaczeniem, już lekko padało, ale było jeszcze ciepło i nie wiało, więc luzik. Natomiast pod wieczór wybrałem się jeszcze do oddalonego 5km sklepu we wsi po gazetę ;) I to już była masakra, deszcz, zimno i wichura. Jak w listopadzie.


Kategoria 30-50km, działkowo


  • DST 38.08km
  • Teren 27.00km
  • Czas 01:59
  • VAVG 19.20km/h
  • VMAX 54.26km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola

Czwartek, 30 czerwca 2011 · dodano: 30.06.2011 | Komentarze 0

Wbrew fatalistycznym prognozom dziś nie padało, co więcej, popołudniu zupełnie się wypogodziło :) o godzinie 18 minut 20 zebrałem się zatem i ruszyłem nad Rokolę, 40min pływania i powrót o 21 minut 30 :)
Wracając, na podjeździe z kocimi łbami w G.Kalwarii pogoniłem za dwójką rowerzystów w strojach kolarskich i kaskach (ja cywilnie, szorty, fakt że z wkładką;) i zwykły bawełniany t-shirt), jeden dawał pod górę strasznie szybko i momentalnie odjechał, udało mi się natomiast utrzymać za drugim - nie pamiętam, czy kiedykolwiek tak szybko pokonałem ten podjazd :-))
1340km w czerwcu - wynik jak najbardziej satysfakcjonujący :) na szczęście upały które doskwierały na początku miesiąca potem ustąpiły, bo bym pewnie znacznie mniej przejechał.




  • DST 60.10km
  • Teren 42.00km
  • Czas 03:09
  • VAVG 19.08km/h
  • VMAX 50.48km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zalesie, Rokola

Środa, 29 czerwca 2011 · dodano: 29.06.2011 | Komentarze 0

Przedpołudniem do Zalesie Dolnego na Górki Szymona, przekazać znajomej tłumaczenie. Wróciłem na działkę i zaczęło popadywać i grzmieć a ja zabrałem się do pracy - w ostatnich dniach jest mnóstwo roboty. Po 17-tej wypogodziło się jednak, więc o 18-tej ruszyłem co by pod wieczór popływać w Rokoli i było super - bezwietrznie, niczym niezmącona tafla jeziora :) i na szczęście nie padało. powrót na działkę po 21-tej, pod koniec jechałem na potężnym głodowym kryzysie. Całkiem spory dystans z całego dnia wyszedł. :)