Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi tomski z miasteczka Warszawa. Mam przejechane 239298.62 kilometrów w tym 65642.41 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.41 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 1111996 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy tomski.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 37.24km
  • Teren 21.00km
  • Czas 01:54
  • VAVG 19.60km/h
  • VMAX 30.26km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Podjazdy 107m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Las Kabacki

Czwartek, 4 lutego 2016 · dodano: 06.02.2016 | Komentarze 0

Pierwszy wypad po chorobie w teren. Jest już znacznie lepiej, przeziębienie mija :)


Kategoria 30-50km


  • DST 30.60km
  • Teren 6.00km
  • Czas 01:33
  • VAVG 19.74km/h
  • VMAX 33.11km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 89m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kabaty + sprawunki

Środa, 3 lutego 2016 · dodano: 06.02.2016 | Komentarze 0

W ciągu dnia podjechałem na chwilę do Lasu Kabackiego - jest już prawie sucho :) Pod wieczór jeszcze na chwilę do centrum.




  • DST 30.21km
  • Czas 01:34
  • VAVG 19.28km/h
  • VMAX 39.62km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Podjazdy 117m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mieście

Wtorek, 2 lutego 2016 · dodano: 06.02.2016 | Komentarze 0

Sprawunkowo po mieście. Przeziębienie nieco dokucza, fajnie, że byłem w stanie załatwić wszystko na rowerze :)




  • DST 10.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mieście

Poniedziałek, 1 lutego 2016 · dodano: 06.02.2016 | Komentarze 0

Dopadło mnie przeziębienie. Krótko, tylko w sprawunkach.




  • DST 51.54km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:20
  • VAVG 22.09km/h
  • VMAX 46.12km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Podjazdy 118m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gassy

Niedziela, 31 stycznia 2016 · dodano: 31.01.2016 | Komentarze 0

Zmiana pogody, zimno i wietrznie. Po wczorajszej błotnistej wycieczce dziś powrót na asfalt - wolę jednak jeszcze odczekać, aż w lasach przeschnie. Trasa standardowa - wzdłuż Wisły do Gassów :)




  • DST 63.75km
  • Teren 35.00km
  • Czas 03:28
  • VAVG 18.39km/h
  • VMAX 36.07km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Podjazdy 347m
  • Aktywność Jazda na rowerze

MPK

Sobota, 30 stycznia 2016 · dodano: 31.01.2016 | Komentarze 0

Dziś już odważyłem się wjechać w teren :) Błota jednak jeszcze bardzo dużo, miejscami nawet ostał się jeszcze lód. Udało się jednak przejechać całą zaplanowaną trasę, choć zajęło to nieco więcej czasu, niż zazwyczaj :)
Pogoda piękna, słońce i temperatura sięgająca 10 stopni :)


Kategoria 51-100km, MPK, wycieczka


  • DST 65.10km
  • Teren 5.00km
  • Czas 03:03
  • VAVG 2:48min/km
  • VMAX 1:28min/km
  • Temperatura 8.0°C
  • Podjazdy 121m

Praca + Gassy

Piątek, 29 stycznia 2016 · dodano: 31.01.2016 | Komentarze 0

Do pracy na Wolę i wieczorem do Gassów. Bardzo ciepło, w ciągu dnia nawet 10 stopni! W Tatrach ciągle brak sensownych warunków narciarskich...




  • DST 50.71km
  • Teren 7.00km
  • Czas 02:28
  • VAVG 20.56km/h
  • VMAX 43.75km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Podjazdy 118m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gassy

Czwartek, 28 stycznia 2016 · dodano: 31.01.2016 | Komentarze 0

Asfaltowo do Gassów wieczorową porą. Ślisko, wieczorem nawet przymrozek złapał, trzeba było uważać :) A w terenie póki co mnóstwo błota.




  • DST 30.00km
  • Temperatura 5.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po długiej przerwie

Środa, 27 stycznia 2016 · dodano: 31.01.2016 | Komentarze 0

Nie jeździłem dłuższy czas. Korzystałem z zimy :) Najpierw wyjazd w Tatry i łażenie na skitourach, a po powrocie biegówki. Niestety przyszło ocieplenie... Szkoda, zima bardzo słaba w tym roku. No ale jak nie ma śniegu, to można przynajmniej na rowerze pojeździć, trzeba dostosować aktywność do panującej aury ;)




  • DST 53.07km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:48
  • VAVG 18.95km/h
  • VMAX 20.56km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Podjazdy 107m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gassy

Środa, 13 stycznia 2016 · dodano: 21.01.2016 | Komentarze 0

Paskudna pogoda, wietrznie, przelotny deszcz. W Lesie Kabackim lodowisko, z trudem dało się jechać. Dlatego też pojechałem dalej asfaltem przez Konstancin i Gassy i wróciłem do domu wzdłuż Wisły.

I to by było na razie na tyle z rowerowaniem. Spadł śnieg, czas na narty :)