Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi tomski z miasteczka Warszawa. Mam przejechane 223064.47 kilometrów w tym 65642.41 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.53 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 964770 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy tomski.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

30-50km

Dystans całkowity:58877.20 km (w terenie 30131.85 km; 51.18%)
Czas w ruchu:2685:40
Średnia prędkość:20.23 km/h
Maksymalna prędkość:81.87 km/h
Suma podjazdów:55897 m
Liczba aktywności:1416
Średnio na aktywność:41.58 km i 2h 03m
Więcej statystyk
  • DST 40.00km
  • Teren 24.00km
  • Temperatura 15.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola

Środa, 11 września 2013 · dodano: 11.09.2013 | Komentarze 0

Przed zapowiadanym deszczem, start przed 12. Jak na mnie to bardzo wcześnie ;) Mam trochę luźniejszy czas z pracą, stąd mogłem wyjechać o tej godzinie.

Pierwsze krople deszczu spadły gdy dojeżdżałem nad Rokolę. 25min pływania już w lekkim deszczyku. Padało też przez całą drogę powrotną, na szczęście mocniej się rozpadało dopiero wówczas, gdy do celu dzieliło mnie już tylko ok. 5km. Ale i tak zdążyłem solidnie przemoknąć.

Leje już kilka godzin. Ale nawet w taką pogodę za miastem jest pięknie, dookoła tylko las... jakże wolę ten widok od tego, jaki mam z okna w Warszawie :)




  • DST 43.80km
  • Teren 8.00km
  • Czas 01:52
  • VAVG 23.46km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Powsina

Wtorek, 10 września 2013 · dodano: 11.09.2013 | Komentarze 0

Piękny słoneczny dzień i chłodniej niż ostatnio. Jako zimnolubnemu osobnikowi nic a nic mi to nie przeszkadza :)

Wybrałem się pograć w kosza ze znajomymi do Powsina. Bezwietrznie, jechało się bardzo dobrze. W drodze powrotnej już po zmierzchu zrobiło się jednak na tyle zimno, że kompletnie zgrabiały mi ręce. Było chyba grubo poniżej +10. Co nie znaczy że nie było pięknie - mgły majestatycznie snuły się po polach :) Krajobrazy zaczynają się robić typowo jesienne.




  • DST 39.00km
  • Teren 23.00km
  • Temperatura 22.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola

Poniedziałek, 9 września 2013 · dodano: 09.09.2013 | Komentarze 0

Z racji zapowiadanego deszczu jazda nieco wcześniej, w godz. 16-19. Nad Rokolę, pół godziny pływania i powrót. Rozpadało się przed 20 :)




  • DST 48.95km
  • Teren 29.00km
  • Czas 02:31
  • VAVG 19.45km/h
  • VMAX 46.46km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola, Czersk

Niedziela, 8 września 2013 · dodano: 09.09.2013 | Komentarze 2

Kolejny dzień przepięknej pogody. Znów porobiłem trochę zdjęć na moście kolejowym i nad Rokolą, oczywiście pływania też nie zabrakło :) W Czersku znów byłem dopiero gdy już zmierzchało, ale mimo to udałem się na basztę, praktycznie po omacku :) Na górze czekał jednak na mnie fantastyczny widok. Wieżowce centrum Warszawy świetnie widoczne, na horyzoncie jeszcze poświata zachodu. To było przeżycie, zwłaszcza zejście krętymi schodami w dół, gdy nie widziałem już kompletnie nic - uczucie jak pogrzebany żywcem ;) Trzeba zabierać latarkę na takie eskapady, a Czersk by night niewątpliwie ma klimat :]

Zdjęć niestety zaprezentować nie mogę, bo kabel usb do aparatu został w Wawie. Uczynię to po 15 września.




  • DST 50.75km
  • Teren 29.00km
  • Czas 02:32
  • VAVG 20.03km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola, Czersk

Sobota, 7 września 2013 · dodano: 09.09.2013 | Komentarze 0

Wspaniała pogoda, świetna na zdjęcia - idealna widoczność i bezchmurne niebo. Zabrałem lustrzankę i porobiłem zdjęcia na moście kolejowym, nad Rokolą i nad Wisłą w Górze Kalwarii. Jak dojechałem do Czerska było już ciemno, statywu nie miałem więc zdjęć już nie robiłem. Nadrobiłem następnego dnia :)


Kategoria działkowo, 30-50km


  • DST 40.00km
  • Teren 23.50km
  • Czas 02:02
  • VAVG 19.67km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola

Piątek, 6 września 2013 · dodano: 09.09.2013 | Komentarze 0

W piątek działkowy/letni standard. Piękna słoneczna pogoda, pół godziny bardzo rześkiej kąpieli w Rokoli :)




  • DST 50.00km
  • Teren 8.00km
  • Czas 02:06
  • VAVG 23.81km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na kosza

Czwartek, 5 września 2013 · dodano: 09.09.2013 | Komentarze 0

Uzupełnić czas, bo pozapominam, a kartkę z zapiskami przebiegu nieopatrznie spaliłem w kominku. ;) Ale (jeszcze) z grubsza pamiętam ;)
Jazda na kosza do Powsina, gra totalnie do bani, rowerowo na szczęście lepiej :)




  • DST 40.75km
  • Teren 24.00km
  • Czas 02:03
  • VAVG 19.88km/h
  • VMAX 30.97km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola

Środa, 4 września 2013 · dodano: 04.09.2013 | Komentarze 0

Standardowy wyskok nad Rokolę. Woda coraz zimniejsza - po 20min wyszedłem z wody zupełnie przemarznięty. Musiałem zrobić kilka serii pompek by się nieco rozgrać bo się trząsłem z zimna ;)

Za to na rower temperatura idealna, wieczorem w drodze powrotnej wręcz zimno :)




  • DST 46.48km
  • Teren 6.00km
  • Czas 01:57
  • VAVG 23.84km/h
  • VMAX 34.84km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Powsina

Wtorek, 3 września 2013 · dodano: 04.09.2013 | Komentarze 0

Dojazd na kosza do Powsina. Silny boczny wiatr nieco uprzykrzał jazdę. Wieczorem w drodze powrotnej już na szczęście ucichł.

Nie mógłbym jeździć na szosie. Samochody, spaliny, hałas, to nie dla mnie. Boczne, mało uczęszczane asfalty są jeszcze OK, na przykład mój pierwszy odcinek w drodze do Powsina, z działki do Baniochy. Potem już ruch jest bardzo duży. Dobrze że zdecydowałem się znów na przełaja, a nie szosę. W drodze powrotnej pojechałem sobie do Konstancina szutrem aż do tężni, żeby ominąć odcinek o największym natężeniu ruchu. Na szosie nie dałbym tak rady a na przełajówce przejechałem bez żadnego problemu :)




  • DST 40.00km
  • Teren 24.00km
  • Temperatura 13.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rokola

Poniedziałek, 2 września 2013 · dodano: 03.09.2013 | Komentarze 0

Jazda w nietypowych godzinach, 12-15. Popołudniu miało się rozpadać i tak też się stało.

Załatwienie dwóch spraw w Górze Kalwarii i dalej nad Rokolę. Mimo porywistego wiatru, zimna (+13) i popadującego deszczu - świetny, hartujący kwadrans pływania :))

I na koniec powrót pod wiatr. Masakra.